Alianci organizują zrzuty broni dla powstańców, lecz niewiele z wysłanych samolotów dociera nad Warszawę i do rąk Polaków. Niemcy wprowadzają do walki nową broń („V”).

W piwnicach powstają kolejne szpitale. Przybywa ciężko rannych, ludzie coraz częściej nie wracają do swoich bliskich w schronach.

Mirona męczy świadomość, że zabrał przez przypadek klucze od domu Matki. Odwiedza więc rodzinę na Bielańskiej 16, by dowiedzieć się czegoś. Mieszka tu ciotka Limpcia (Olimpia) i Babka Frania (kuzynka Matki Mirona).

Narrator przytacza słowa piosenki, śpiewanej w tamtych dniach przez wielu, wprowadza fragmenty wierszy. Wciąż powtarza się naśladowanie przez Białoszewskiego odgłosów bomb, miotaczy, wybuchów, świstu granatów, np. wh...sz...wh rzsz...wh...sz; wijuuu; kha... kha... kha.


Często Miron i Swen muszą robić wypady na miasto, do różnych mieszkań, w poszukiwaniu jedzenia, głównie mąki, ziemniaków, kaszy.

Kiedy po uroczystej mszy z okazji Maryjnego Święta 15 sierpnia, Niemcy bombardują sakramentki, siostry rozdają z klasztoru wszystko dla cywili, zwłaszcza jedzenie i zwierzęta. Wcześniej ukryte za kratami siostry klauzulowe, stają się teraz działaczkami, sanitariuszkami.

W schronach jednak nadzieja upada. Kobiety nawołują do poddania się. Gazetki z 17 sierpnia donoszą o zbombardowaniu katedry przez Niemców. Miron wraz z rodziną i bliskimi Swena postanawiają przenieść się do skramentek, a potem do piwnic bliżej Miodowej. Panuje chaos, w którą stronę iść, gdzie się ukryć, bo ciągle wybuchają bomby. Wysypują się suchary, które Miron zbiera z narażeniem życia. Wreszcie udaje się znaleźć jakieś miejsce na Miodowej.

Jest to piwnica spalonego przed pięcioma dniami domu Izby Rzemieślniczej, Miodowa 14. Pachnie pożarem. Narrator pamięta taki zapach z 39 roku. Długo czuć, że dom się palił, chyba ponad pięć lat. Dziwne jest to, że nie spaliły się zupełnie fotele. Na jednym z filarów wisi krzyż z Chrystusem. Teraz podczas nalotów wszyscy chowają się we framudze. Ludzie nauczyli się, że tylko one są niezniszczalne, zostają najdłużej. Stanowią więc najbezpieczniejsze miejsce, tak samo jak filary. Po każdym trafieniu gdzieś blisko kryjówki sypie się tynk, pył, kurz. Czasem wpada nawet do jedzenia, ale to nikomu nie przeszkadza. Mama Swena wysyła Mirona po jakieś naczynia. Narrator wychodzi ze schronu i odnajduje w jednym z mieszkań filiżanki. Okazuje się, że tuż po wyjściu Mirona gorący odłamek bomby trafił w miejsce, gdzie narrator wcześniej siedział.

strona:   - 1 -  - 2 -  - 3 -  - 4 -  - 5 -  - 6 -  - 7 -  - 8 -  - 9 -  - 10 -  - 11 -  - 12 - 

  Dowiedz się więcej
1  Język „Pamiętnika z powstania warszawskiego”
2  Sposób przedstawienia zdarzeń
3  Narracja



Komentarze
artykuł / utwór: Pamiętnik z powstania warszawskiego - streszczenie


  • Wielkie dzięki przydało sie do konspektu. Mature ustna mam o Mironie Białoszewskim i jego wariacjach słownych.
    Pepe ()

  • Super streszczenie :) mam nadzieję ze sobie w sql poradze :) pzdr
    Kasia ()

  • zajedwabiste streszczenie bardzo mi pomoglo dostalem 4 z kartkowki dzieki
    Bartek (rumuniasty-90 {at} o2.pl)

  • Świetne !! Wszystko co mi jest potrzebne !! mam nadzieje że dostane 5 !! :):)
    niunia (niunia368 {at} buziaczek.pl)

  • chociaż przeczytałam pamiętnik z powstania warszawskiego, skorzystałam trochę z tej strony. więcej zrozumiałam. thanks
    Ave ()

  • Jesli chodzi o mnie to uwazam ze streszczenie jest bardzo dobre i przydaje sie nawet po przeczytaniu ksiazki. pozdrawiam
    Tomek (ravendnb {at} op.pl)

  • Bardzo dobre streszczenie i opracowanie, po dokładnym przeczytaniu mogę już powiedzieć co nieco o książce. Cała strona bardzo mi sie podoba autorzy tekstów robią bardzo dobrą robotę.
    Kuba ()

  • spoko polecam takim lenią jak ja hehehe po co czytac lekture jak jest internet i
    wariat (nie {at} wazne.pl)

  • Pozdrawiam pewną czytelniczkę tego streszczenia!! ciekawe czy zauwazy...
    Mateusz ()



Dodaj komentarz (komentarz może pojawić się w serwisie z opóźnieniem)


Imię:
E-mail:
Tytuł:
Komentarz:
 





Tagi: